Aktualności

Data dodania: 5 grudnia 2017
UNESCO: Sztolnia Czarnego Pstrąga obchodzi swoje 60. urodziny

Sztolnia Czarnego Pstrąga została uruchomiona pod koniec lat 50. ubiegłego wieku, dzięki tytanicznej pracy Stowarzyszenia Miłośników Historii i Zabytków Ziemi Tarnogórskiej (od 1960 nazwę zmieniono na Stowarzyszenie Miłośnków Ziemi Tarnogórskiej). Pierwsi turyści mieli okazję zwiedzić obiekt we wrześniu 1957 r. podczas odbywających się na terenie miasta "Dni Tarnogórskich Gwarków".

Już w pierwszym dniu od otwarcia sztolnię zwiedziło kilkaset osób. Początkowo turyści schodzili do podziemnej przystani szybem Ewa i po przepłynięciu 300 m wracali z powrotem. W 1957 r. szyb Sylwester nie posiadał jeszcze schodów. Dopiero dwa lata później otwarto pełny odcinek sztolni, który do dziś liczy 600 m. To wciąż najdłuższy w Polsce podziemny rejs łodziami i jedyna w naszym kraju sztolnia wpisana na Listę światowego dziedzictwa UNESCO.

"Dzisiej wiemy, że uruchomienie Sztolni Czarnego Pstrąga do celów turystycznych w 1957 roku, należy do najchwalebniejszych czynów działaczy społecznych Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Tarnogórskiej i dzięki im za to!" - wspominał kiedyś Czesław Piernikarczyk, zmarły w tym roku współzałożyciel SMZT i jednen z budowniczych industrialej solenizantki.

To właśnie Czesław Piernikarczyk jest autorem nazwy - Sztolnia Czarnego Pstrąga. Wymyślił ją po odbytej wraz z kolegami ze Stowarzyszenia wyprawie w głąb sztolni. Napotkane wówczas w wodzie pstrągi, w świetle lampy karbidowej, wyglądały jak gdyby były czarne. Stąd właśnie wzięła się nazwa obiektu.

Uruchomioną i oddaną turystom sztolnię traktowano jako przejściowy etap udostępnienia podziemi do czasu odbudowy Kopalni Srebra. Uważano bowiem, że nie będzie już później funkcjonowała. Okazało się jednak, że liczba turystów wcale nie maleje. Do dziś sztolnia to obowiązkowy punkt na mapie turystycznej województwa śląskiego.

Przez 60 lat działalności sztolnia obsłużyła blisko 2,5 mln turystów. Najwięcej grup obsłużył nieżyjący już przewodnik Leon Loch. Ze statystyk wynika, iż przepłynął on sztolnię aż 13320 razy. Gdyby je wszystkie zsumować wyszedłby dystans ok. 8 tys. km.